Smutny koniec historii działalności pewnego biura pośrednictwa...
29-07-2011 11:22
Dwa lata temu (na początku 2009r.) pisaliśmy o działającym w Bydgoszczy biurze nieruchomości...

Działalność tej firmy była również dość szeroko opisywana przez prasę lokalną i ogólnopolską. Firmą zainteresowały się dwie telewizje, które wyemitowały programy na temat jej metod postępowania... zobacz tutaj...>>
 
Informacje pojawiające się ówcześnie w prasie i materiałach telewizyjnych świadczyły, że firma ta działała na rynku, co najmniej od początku 2008 roku. Oszukani kliencie zgłaszali się do IH ze skargami. Kontrole IH doprowadziły do skierowania sprawy do sądu, która zakończyła się 1000-złotową grzywną. Jeszcze łaskawsza była prokuratura, która umorzyła śledztwo twierdząc, że właścicielka biura nie popełniła zarzucanego czynu.
 
Kolejni pokrzywdzeni, następne zgłoszenia a głównie publikacje prasowe i telewizyjne doprowadziły do ujawnienia kolejnych osób, które kwestionowały uczciwość działalności tej firmy. Rozpoczęło się kolejne śledztwo…, a sprawa ucichła na ponad dwa lata.
 
Na początku czerwca br. dowiadujemy się, że Sąd Rejonowy w Bydgoszczy wydał wyrok w sprawie tej firmy i jej właścicielki. Wyrok bez uzasadnienia (prawomocny) to 50 stron drobnego tekstu. Prokuratura postawiła 142 zarzuty. Praktycznie większość z postawionych zarzutów brzmiała: „W dniu ………. W Bydgoszczy przy ul………. w ramach zarejestrowanej działalności…. działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadziła do niekorzystnego rozporządzenia mieniem…. wprowadzając w błąd, co do posiadanej licencji zawodowej… oraz posiadanych ofert pobrała zaliczkę….. a następnie nie wywiązała się z warunków podpisanej umowy …. czym spowodowała straty w wysokości….” . Łączna suma strat wynosiła 50.910zł. Sąd uznał oskarżoną za winną praktycznie wszystkich postawionych zarzutów a sumę strat oszacowała na kwotę, co najmniej 50.000zł, jednocześnie wymierzając karę:
  • rok i sześć miesięcy pozbawienia wolności (w zawieszeniu na 4 lata);
  • grzywnę w wysokości 4000zł;
  • zakaz prowadzenia działalności gospodarczej związanej z obrotem nieruchomościami na okres 4 lat;
  • zobowiązanie do naprawienia w całości wyrządzonej szkody powstałej na skutek popełnienia przestępstwa poprzez zapłatę w całości w okresie próby…… (tutaj wymienione kwoty i nazwiska pokrzywdzonych) – suma ponad 50 tys.zł.;
  • 1.100 zł kosztów sądowych.
Można powiedzieć, że „sprawiedliwości stało się ……”
 
Jednak to nie wszystko.
Przyglądając się dokładnie wyrokowi wynika z niego, że (dzisiaj już) skazana prowadziła swoją działalność znacznie wcześniej niż wynikało to z informacji pojawiających się na początku 2009 roku w mediach. Mianowicie proceder cały rozpoczął się już w styczniu 2007 roku (komentarze do publikacji internetowych wskazywały właśnie tą datę)! Publikacje prasowe i telewizyjne miały miejsce na początku 2009 roku a firma ta prowadziła działalność i naciągała klientów do lipca 2009, a nawet października 2009 roku (wyrok obejmuje okres, za który prokuratura za pierwszym razem umorzyła postępowanie). Wszystko to oznacza, że pomimo całego zamieszania w mediach znaleźli się kolejni naiwni, którzy uwierzyli w „złote góry”, „tanią i dobrą” usługę i nie wykazali się wystarczającą czujnością oraz ostrożnością!
 
Kolejnym aspektem całej sprawy jest pośrednik, którego numerem licencji posługiwało się biuro. W informacjach udzielonych w 2009 roku dziennikarzom twierdził, że właścicielka feralnej firmy posługuje się bezprawnie jego numerem licencji. W związku ze skargą, która wpłynęła do stowarzyszenia i została przekazana do Komisji Odpowiedzialności Zawodowej po przeprowadzonym postępowaniu wyjaśniającym minister infrastruktury zawiesił temu pośrednikowi licencję na okres 3m-cy (w pierwszej instancji na okres 6m-cy). Informację tą można sprawdzić w bardzo prosty sposób, ponieważ wskazany w umowie pośrednictwa numer licencji nie figuruje do dnia dzisiejszego w centralnym rejestrze pośredników.
 
Z informacji przez nas posiadanych wynika, że to już nie pierwszy taki wyrok w podobnej sprawie wydany na terenie województwa kujawsko-pomorskiego.
 
Proszę również zwrócić uwagę, że drobnymi kwotami można wyrządzić szkodę znacznej wielkości. Efekt takich drobny „kwot” (200-500zł) może wynieść w tym przypadku kilkadziesiąt tysięcy złotych. Właśnie, dlatego w 1997 roku zostały uchwalone przepisy dotyczące działalności zawodowej na rynku nieruchomości, aby zwiększyć bezpieczeństwo obrotu nieruchomościami i chronić strony transakcji.
Z opisanej sytuacji wynika, że pomimo ich istnienia i tak znajdzie się jakaś „czarna owca w stadzie” a tak naprawdę należałoby dzisiaj mówić o „uszczelnieniu” obowiązujących przepisów a nie o ich likwidacji jak to robił aktualny rząd przez ostatni rok!
 
 Bydgoszcz, czerwiec 2011
 
Leszek Hardek
Wieceprezes SPON Pomorza i Kujaw
Przewodniczący komisji etyki PFRN, członek zarządu PFRN

SPON Pomorza i Kujaw
85-104 Bydgoszcz, ul. Batorego 2|tel./fax.: (+48) 52 321.09.75; gsm: (+48) 600 99.44.98 - biuro czynne od 11.00 - 15.00
Copyright © 1999-2009 SPONPK - Wszelkie prawa zastrzeżone
wykonanie serwisu: Arat Media