Odpowiedzalnego brak...
 
Komitet Stały Rady Ministrów zajął się projektem tzw. ustawy deregulacyjnej. Środowisko rynku nieruchomości ma nadzieję, że wreszcie odbędą się właściwie konsultacje społeczne, których zabrakło na etapie prac ministerialnych lub zgłaszane uwagi zostały zignorowane, bo Minister Sprawiedliwości i Minister Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej uprawiają pin pong w przerzucaniu się odpowiedzialnością za autorstwo zapisów dotyczących zawodów rynku nieruchomości.
 
Projekt ustawy o zmianie ustaw regulujących wykonywanie niektórych zawodów zwany również ustawą deregulacyjną proponuje drastyczne zmiany w dostępie do zawodu pośrednika w obrocie nieruchomościami i zarządcy nieruchomości. Jeśli ustawa wejdzie w obecnym kształcie, będzie można pośredniczyć i zarządzać nieruchomościami bez wymaganej wiedzy, bez żadnego przygotowania a na dodatek z ustawy zniknie odpowiedzialność zawodowa za wykonywane czynności. Ministerstwo Sprawiedliwości, które odpowiedzialne jest za cały projekt ustawy deregulacyjnej nie chce konsultować zmian w poszczególnych ustawach tylko odsyła do ministerstwa właściwego, któremu podlega wykonywanie zadań z danej ustawy. I tak jest w przypadku ustawy o gospodarce nieruchomościami,  której ministrem właściwym jest Minister Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej. Jednak w praktyce oba ministerstwa przerzucają się odpowiedzialnością za przygotowanie projektu ustawy. Minister Sprawiedliwości, który spotkał się ze środowiskiem rynku nieruchomości w maju br. zaznaczył podczas spotkania, że nie jest to miejsce i czas na merytoryczną analizę regulacji, bowiem taka dyskusja i konsultacja powinna odbyć się w resorcie Transportu Budownictwa i Gospodarki Morskiej. Z kolei MTBiGM, w piśmie przekazanym do PFRN w dniu 10 lipca 2012 roku pisze: „W związku z otrzymaniem kolejnej prośby dotyczącej spotkania i przeprowadzenia konsultacji społecznych dotyczących deregulacji zawodu pośrednika w obrocie nieruchomościami oraz zarządcy nieruchomości, uprzejmie informuję, że konsultacje społeczne w zakresie deregulacji zawodów przeprowadza wyłącznie Ministerstwo Sprawiedliwości, które jest autorem projektu ustawy o zmianie ustaw regulujących wykonywanie niektórych zawodów”. Podobno sukces ma wielu ojców, czemu w takim razie projekt ustawy, który ogłoszony jako wielka rewolucja, ma w rubryce ojciec wpisane NN?
 
Organizacjom domagającym się uwzględnienia ich stanowisk i opinii zarzuca się stronniczość i obronę własnych interesów. Jednak w przypadku ustawy deregulacyjnej wiele negatywnych opinii wyrażają instytucje i organizacje rządowe.
 
W ramach konsultacji społecznych i międzyresortowych Ministerstwo Sprawiedliwości otrzymało szereg uwag. Prokurator Generalny w swoim piśmie skierowanym do resortu sprawiedliwości analizuje ustawę w aspekcie zachowania standardów konstytucyjnych  i poddaje pod wątpliwości, czy niektóre proponowane regulacje pozostają w zgodzie z wzorcami konstytucyjnymi oraz czy nie naruszają wartości takich jak: zdrowie, życie, własność prywatna, bezpieczeństwo i porządek publiczny, zdaniem Prokuratora Generalnego  proponowane zapisy wpływają na ograniczenie bezpieczeństwa prawnego obywateli. Prokurator Generalny zwraca uwagę, że dostępność do określonego zawodu opiera się zawsze na kryteriach odpowiedniej wiedzy praktycznej i teoretycznej, również poprzez formalne potwierdzenie zdobycia tych umiejętności: „Przesłanki kwalifikacyjne do zawodu muszą zatem odpowiadać wymaganiom, które zapewnią bezpieczeństwo publiczne oraz ochronę słusznych interesów konsumentów usług, a także muszą dawać rękojmię, że ze względu na interes publiczny.”
Podobnego zdania jest Krajowa Reprezentacja Doktorantów, która w piśmie do Ministra Sprawiedliwości wraża zaniepokojenie deregulacją części zawodów wymagających specjalistycznej wiedzy oraz pełnego zaufania co do jakości świadczonych usług: „Nie chcielibyśmy, aby nastąpił spadek poziomu świadczonych usług w związku z umasowaniem pewnych zawodów”.
 
W kilku przypadkach m.in. w przypadku pośrednika i zarządcy nieruchomości, przeniesiona zostaje znaczna część odpowiedzialności za szkody spowodowane przez osoby niepowołane do wykonywania zawodu na ubezpieczycieli (polisa OC ma zadośćuczynić źle wykonaną usługę). Na to zwraca uwagę Polska Izba Ubezpieczeń, która ostrzega w piśmie skierowanym do Ministra Sprawiedliwości, że takie zmiany mogą wiązać się „z konieczności ustalenia składek za projektowane, nowe ubezpieczenie obowiązkowe na poziomie, który nie będzie akceptowalny ekonomiczne dla przedsiębiorców prowadzących działalność”.
 
Federacja Konsumentów opiniując projekt ustawy stwierdza, że: „zbyt daleko idące zmiany w zakresie reglamentacji zawodów szczególnie typu, często związanych z ogromną odpowiedzialnością, mogą wpłynąć na gospodarkę w ten sposób, że dojdzie do wytworzenia szeregu negatywnych zachowań, których konsekwencje przede wszystkim odczują konsumenci.” Federacja uważa, że  stawiane wymogi w zakresie kwalifikacji dawały konsumentowi poczucie, że osoba zajmująca się jego bezpieczeństwem czy interesami posiada odpowiednia wiedzę i predyspozycje, by móc takie usługi należycie i właściwie wykonać. Federacja negatywnie oceniła zmiany w zakresie deregulacji zawodu pośrednika i zarządcy nieruchomości.
 
Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego w swoim stanowisko do projektu ustawy podkreśla, że: „rozwiązania ustawowe powinny przede wszystkim zmierzać do wzmacniania profesjonalizmu w poszczególnych zawodach oraz prowadzić do zminimalizowania ryzyka wynikającego z obniżenia jakości i profesjonalizmu świadczonych usług, zwłaszcza gdy w codziennym życiu mamy do czynienia z coraz bardziej złożonymi problemami prawnymi, ekonomicznymi i technicznymi.” Z perspektywy zadań samorządu województwa istotna jest zwłaszcza ta część proponowanych regulacji, które dotyczą m.in. zmian w ustawie o gospodarce nieruchomościami, dotyczących pośrednika w obrocie nieruchomościami i zarządcy nieruchomości: „Powierzenie, na przykład mienia publicznego, osobom lub podmiotom nie przygotowanym do pełnienia zawodu pośrednika lub zarządcy może doprowadzić do nienależytego gospodarowania nieruchomościami z zasobu publicznego, a przez to nieprawidłowego gospodarowania środkami publicznymi”.
 
Prezes Rządowego Centrum Legislacji w swojej opinii na temat projektu ustawy podsumowuje, że projekt wymaga dopracowania pod względem redakcyjno-legislacyjnym: „Zmuszony jestem podkreślić, że ze względu na pośpieszny tryb prac nad projektem (projekt w wersji kierowanej na Komitet Rady Ministrów wpłynął do Rządowego Centrum Legislacji w dniu 11 lipca br.), nie było możliwe poddanie go należytej, kompletnej weryfikacji.”
 
Szkoda, że do opinii, które nie zgadzały się z zaproponowanymi w ustawie zapisami, Ministerstwo Sprawiedliwości w większości odniosło się „uwagi nie zasadne”. Czy pośpiech, czyli wróg tworzenia dobrego prawa, ma być domeną kolejnej ustawy? Czy niechęć do podjęcia merytorycznej dyskusji wynika z braku argumentów? Czy przerzucanie się odpowiedzialnością za przygotowane zapisy to asekuracja przed konsekwencjami jakie wynikną w przyszłości? Odpowiedzią na powyższe może być jedynie kolejne pytanie: Czy mamy do czynienia z przemyślaną reformą czy z zamówieniem na ustawę, która ma zostać uchwalona bez względu na opinie i wyniki badań?
 
Leszek A. Hardek
Prezydent Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości
DRN, pośerednik i zarządca nieruchomości
 
 

SPON Pomorza i Kujaw
85-104 Bydgoszcz, ul. Batorego 2|tel./fax.: (+48) 52 321.09.75; gsm: (+48) 600 99.44.98 - biuro czynne od 11.00 - 15.00
Copyright © 1999-2009 SPONPK - Wszelkie prawa zastrzeżone
wykonanie serwisu: Arat Media